• Wpisów: 94
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 2 godziny temu
  • Licznik odwiedzin: 6 192 / 1014 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
petitenoire
 
Zamiast iść na rysunek siedzę na pingerze i maluję paznokcie :D .
Powiem wam, że gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że będę chciała zamieszkać w akademiku to bym go wyśmiała. Teraz nie poznaję samej siebie :x . Jak dobrze pójdzie zamieszkam z koleżanką z roku, jedna z osób z roku z którymi się najlepiej dogaduję. Będzie wesoło. Tymczasem zamiast myśleć co będzie za rok, albo za dwa powinnam zająć się zbliżającą się sesją, a ja od 3 dni szukam innych zajęć. Czarno to widzę jak na razie, ciężko mi się zabrać do niektórych rzeczy. Deszczowa pogoda za oknem nie zachęca, w taką pogodę chce mi się głównie spać.
  • awatar cojalookam: tak, pogoda nie zachęca do czynów!!;)
  • awatar czarno_czerwona: sesja nie zając, nie ucieknie xD
  • awatar SUPERHEROINA: zawsze tak jest, że jak sesja, to nagle nawet wyniesienie śmieci wydaje się bardziej interesującym zajęciem od nauki :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

petitenoire
 
Jako, że z wiekiem nam przybywa, a nie ubywa, a nastoletni wiek skończyłam miesiąc temu i widzę, że figurę jaką miałam w liceum, a figura jaką mam teraz dzieli duuużo postanowiłam wziąć się za siebie. Zakupiłam polecanego kiedyś tam Shape'a i zabieram się od dziś za ćwiczenia. Nawet nie ma tragedii, wytrwałam pierwszy trening :D .

Presja zbliżających się wakacji daje do myślenia...

Podsumowując - pragnę lata, powrotu do domu, opalić się, zrobić następny tatuaż i spędzić całkiem fajne wakacje.
 

petitenoire
 
Działą wam wysyłanie postów przez smsy? Ułatwiło by mi to życie, a kilka razy już wysyłałam kod aktywacyjny, próbowałam wysłać posta i nic.
  • awatar Tomek Juszczyk: Cześć ŚWIETNIE CZYTA SIĘ TWOJE WPISY :D :* Pomozesz? Biorę udział w konkursie na którym baaaardzo mii zależy,<3 potrzebuje głosów, oddanie głosu zajmie ci max 10 sekund, prosze pomoż Link: www.obozymlodziezowe.pl/konkurs-koszulkis/11496 po zjechaniu w dół kliknij kciuka, i przepisz kod z obrazka. Z góry dziękujeee :* <3 POMÓŻ MI SPEŁNIĆ MARZENIA, BŁAGAM ZAGŁOSUJ <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

petitenoire
 
Moje życie jest ostatnio mega nudne :d .
Tęskni mi się za rodzinnym miastem, moja współlokatorka mnie wkurwia i w ogóle jakieś przesilenie wiosenne czy coś nadchodzi ;) .
Nowy semestr rozpoczęty, coś czuję, że będzie dużo gorzej niż wcześniej. Od kilku dni ciężko mi się zabrać za cokolwiek, siedzę głównie i nic nie robię, albo robię rzeczy nieistotne.
Nie wiem z czym to się wiąże, chyba liczyłam, że to wszystko będzie wyglądać trochę inaczej, myślałam, że będę w dużo lepszej sytuacji finansowej, a tu nie wyszło i trzeba się jakoś męczyć, nie spodziewałam się, że moja mama spędzi pół zimy w szpitalu i nie wiadomo do kiedy tam będzie, myślałam, że poznam więcej kreatywnych osób, które będą inspirować do działania, póki co moja grupa jest jakaś drętwa i mało chętna do czegokolwiek.
Może wiosna coś zmieni, mam taką nadzieję, zima zawsze mnie dobijała...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

petitenoire
 
Dwa egzaminy do poprawki. Dam radę, mam tydzień. Tymczasem jutro wracam do domu i zostaję najdłużej jak się da. Pora trochę odetchnąć i spotkać się ze starymi znajomymi w międzyczasie. Poczułam ostatnio potrzebę zrobienia kolejnego tatuażu, mam już pomysł, ale wykonanie nastąpi pewnie jesienią najwcześniej. Nie wiem czy wytrzymam tyle :x .
 

petitenoire
 
Sesja w pełni. Myślałam, że będzie nieco łatwiej. Najgorsze egzaminy dopiero przede mną, wszelkie pierdoły w stylu rysunek, malarstwo już zaliczone.
Sytuacja rodzinna dużo lepsza, chociaż dalej nie jest super, całe szczęście najgorsze za mną. Szkoda, że wszystko się nawarstwiło i przez to zawaliłam jedną rzecz na której mi zależało, ale mówi się trudno. Później będzie lepiej.
Muszę sobie zrobić jakąś listę rzeczy na które muszę zwrócić uwagę przy późniejszych zaliczeniach, nie myślałam np., że narysowanie ok. 16 projektów sukienek zajmie mi całą noc -.- .
Nie jestem z siebie zadowolona. Niby mam jakieś tam usprawiedliwienie, ale nie jestem typem osoby, która zwala wszystkie swoje niepowodzenia na problemy z zewnątrz jak chociażby jedna koleżanka z roku, która ciągle nie chodzi i symuluje choroby. Mimo wszystko czuję się już lepiej, wszystko robi się lepsze i mam nadzieje, że nic się już nie spieprzy. Dwa ostatnie miesiące były chyba najgorszym okresem w moim życiu. Teraz pora powrócić do życia i blogowania ;D .
  • awatar Mrs.Spamula...: świetne...:D zapraszam do oglądania,komentowania i obserwowania mojego bloga.... : D
  • awatar olgulka: zawsze po burzy w końcu musi wyjść słonce. powodzenia :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

petitenoire
 
Chyba nadeszła pora coś napisać... nie chcę porzucać bloga, odczuwam jakąś potrzebę pisania raz na jakiś czas o sobie, ale ostatni miesiąc był beznadziejny i przytłaczający. O ile 2011 rok był dla mnie dość dobry (pomimo sytuacji w których powinnam mieć doła, a łaziłam szczęśliwa jak to stwierdziła pewna bezstronna osoba) to jego końcówka mnie zmiażdżyła. Za dużo złych informacji na raz, wszystko spadło na mnie w ciągu kilku dni. Nie chcę pisać szczegółowo, bo nie wiem kto tu może wejść, nie wierzę w anonimowość w internecie. Fakty są takie, że siedzę sobie w mieście gdzie studiuję i się w sumie opierdzielam podczas gdy mam ochotę siedzieć w domu ze swoją rodziną. Kurwa, nie wiem czy problemy zbliżają do siebie ludzi, ale czuję w tej chwili jakieś silne powiązanie z najbliższą rodziną. Wcześniej głównie mieliśmy do siebie pretensje o wszystko i dalej odczuwam ten stan gdy jestem dłużej w domu, dobrze zrobiłam przeprowadzając się z domu i uparte dążenie do tego mimo ich sprzeciwów opłaciło się, ale z drugiej strony siedzenie tu w aktualnej sytuacji sprawia, że za dużo myślę - negatywnie. Sytuacja powinna się wyjaśnić w ciągu tego tygodnia podejrzewam, prawdopodobnie czeka mnie nerwowy weekend w szpitalu.
Z bardziej pozytywnych rzeczy - zaliczyłam semestr w szkole policealnej z dobrymi ocenami, dobrze, że przynajmniej jedna rzecz poszła dobrze. Na uczelni jak na razie mam trochę zaległości i mało motywacji do pracy, a sesja powoli się zbliża... nie wiem czy to jakieś 'wypalenie zawodowe' czy po prostu za dużo problemów się nagle zebrało i nie umiem się skupić na tej cholernej nauce czy co... śmieszny fakt - często się dziwiłam gdy widząc projektantów ubrań widziałam ludzi ubranych dość zwyczajnie, klasycznie i bezpiecznie, bo sama lubiłam się wyróżniać, nie byłam bardzo ekstrawagancka, ale coś było charakterystycznego w moim ubiorze, teraz dopadło mnie to samo. No nie ogarniam. Mogłabym chodzić ciągle w czarnych, albo białych rzeczach, chyba za dużo myślenia i gadania o tej całej modzie (a to dopiero początek lol).
W ogóle mam jakiś dziwny nastrój ciągle, może to przez to, że mało śpię, a jak mało śpię to wstaję zamulona i w kiepskim nastroju. Swoją drogą ciekawa zależność, ostatnio ją zauważyłam. Sypiam po 3 godziny i potem widzę wszystko w czarnych kolorach. Śpię po 12 i jest zajebiście...
Żeby więcej dodać do tego teraźniejszego bałaganu postanowiłam rozstać się z chłopakiem po dokonaniu 'poważnej rozmowy', cóż, rozmowa nam nie wyszła zbyt poważnie i dalej zwlekam z decyzją (chyba po prostu potrzebuję jego wsparcia w najbliższym czasie i nie chcę sobie dowalać zmartwień), ale mam wrażenie, że po paru latach znajomości i bycia ze sobą jesteśmy w tej chwili bardziej jak starzy kumple niż para, a nagle zapragnęłam czegoś zupełnie innego. Chaotycznie to wszystko piszę, jestem od 20-paru godzin na nogach i chyba pora spać. Dzień zacznę zajęciami z anatomii, której nie znoszę i ona mnie też (nie zaliczony kolos :<). Jak się ogarnę trochę to obiecuję pisać regularnie :d .
  • awatar Streenesse †: duzo się dzieje tam u Ciebie... oby sie poukladalo jak nalezy :) a z chlopakiem moze dojdziecie do porozumienia w koncu kilkuletnią znajomość trudno zerwac
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

petitenoire
 
chcę do domu -> wykonalne najwcześniej w piątek, nie żebym się za rodziną stęskniła, ale za kimś innym już tak.
 

petitenoire
 
Czuję się zmęczona trochę, sama nie wiem czym, starałam się być grzeczną dziewczynką, chodzić wcześnie spać, nie zasypiać na wykłady i co mi z tego przyszło? W tym tygodniu codziennie wstawałam później niż powinnam, całe szczęście ustawiałam budzik tak, że wstanie godzinę później nie było dużym problemem. Teraz spędzam pierwszy weekend sama w mieszkanku i mam wrażenie, że się rozleniwię jeszcze bardziej :D . Wolałabym go spędzić w domu, stęskniłam się za swoim chłopem i czuję się nieco chujowo z tego powodu. Na pocieszenie mogę swoją miłość przelać na ubrania póki fundusze pozwalają na drobne szaleństwa :x .

Obiecałam kiedyś fotki z Łodzi, szczerze mówiąc nie wiem do końca jak ocenić tą imprezę, na pewno fajnie było zobaczyć wiele dobrze ubranych osób, których zna się chociażby z ich blogów na żywo, ale ogólna atmosfera jakoś do mnie nie przemawia i trochę zniechęca do mojego przyszłego zawodu związanego z tym światem :d . Nie obyło się bez śmiesznych sytuacji, wkradania się na jeden pokaz nielegalnie, błądzenia z dworca na dworzec w Łodzi :D miło było, nie powiem. Zdjęcia z pokazów Moniki Ptaszek i Zuo Corp oraz z showroomu, have fun ;) .
 

petitenoire
 
Fail za failem, problemy z kompem, brak czasu :< .
(dlatego nie piszę)
Ale ogólnie jest całkiem dobrze.

(rozpiszę się bardziej jak po północy będzie działał mi internet, od paru dni nie działa... :/ )